piątek, 17 kwietnia 2015

Teardrop Crescent

Nowa odsłona wzoru Kierana Foleya.  Wcześniej robiłam pierwotną wersję Teardrop. Teraz chusta w formie rogala - na życzenie klientki wzór znacznie powiększony i dołączona koronkowa bordiura. 
Chusta wykonana z 4,5 motka Kid-Silka Drops w kolorze bordowym na drutach nr 4. Wielkość 210 x 72 cm.








Trudno ją było naciągnąć, ze względu na kształt rogalika.




Dobrze, że od miesiąca dysponują znacznie szerszą wersalką.


Bardzo dziękuje za wszystkie  odwiedziny i komentarze. Przepraszam, że nie odpisuję na komentarze, ponieważ obecnie każdą wolną chwile zajmuje mi końcówka studiów - czyli pisanie pracy dyplomowej.

wtorek, 14 kwietnia 2015

Hand-dyed wool

Rzadko poświęcam posty włóczce, z której tworzę udziergi. Jednak ta wełna jagnięca, ręcznie farbowana przez właścicielkę Włóczek Warmii zasługuje na pokazanie.


Zdjęcia zrobione w promieniach zachodzącego słońca, które pięknie wydobyło bogactw barw wełny. Włóczka to Julia - 250 m w 50 gr. motkach. I jeszcze kilka zdjęć do podziwiania - moteczki w towarzystwie wiosennych kwiatów.






środa, 8 kwietnia 2015

Cocachins together

Wspólna pasja może być podstawą pięknej przyjaźni. Tak było ze mną i z Gabrielą. Obie zapalone dziewiarki, ostatnio wykonujemy te same projekty zachwycających dzianin - tym razem nasze serca podbił nowy projekt Asji Cocachin.


 Zdjęcia wykonała nasza koleżanka Renia w pomieszczeniach trzebińskiej biblioteki.


Więcej o projekcie Gabrieli na jej blogu. Moja bluzka została wykonana z 30 dkg Bamboo Fine Alize w połączeniu z dwoma nitkami cieniutkiego lnu kupionego na Allegro, druty KP nr 2,75.



Ponieważ po praniu dekolt zrobił się zbyt obszerny wykończyłam go jednym rzędem półsłupków i jednym rzędem oczek rakowych.


Projekt ma bardzo oryginalną konstrukcję, robiony od góry, na okrągło. Z ażurowym wzorem na plecach, rękawach i z przodu.






piątek, 3 kwietnia 2015

Happy Easter

Chwili zatrzymania, choć świat cały czas biegnie,
Chwili zadumy, choć zewsząd atakuje bezmyślność,
Chwili ciszy, choć hałas dokoła,
Chwili radości, gdy wokół nie brakuje smutku.
Aby te chwile trwały...
Spokojnych Świąt Wielkiej Nocy 
życzę 
moim  czytelniczkom i czytelnikom.




niedziela, 15 marca 2015

My online friend from Germany

Prowadzenie bloga, to nie tylko prezentowanie własnych dokonań w interesującej nas dziedzinie, ale także platforma do nawiązywania internetowych znajomości. Kilka miesięcy temu poznałam przesympatyczną Polkę, mieszkającą obecnie w Niemczech - Małgosię. Znamy się tylko z maili i telefonów, ale wspólnota zainteresowań bardzo zbliża. Gosia robi piękne prace szydełkowe - serwety, chusty, czapki itd. Ponieważ nie ma swojej strony pozwoliła mi zaprezentować próbkę swoich umiejętności.








Cieszę się, że mogłyśmy trafić na siebie, pozdrawiam Cię Gosiu serdecznie.

wtorek, 17 lutego 2015

Lanesplitter skirts in the library




        Ponad rok temu zaczęłam robić swoją wersję Lanesplitter skirt. Robiłam ją inaczej niż w oryginalnym opisie, bo zaczęłam od nabrania na łańcuszek szydełkowy 126 o. na druty nr 4 i wyrabianiu "kopniętego prostokąta". Dokładny opis na blogu Gabrieli. Kiedy projekt był już na ukończeniu, spódniczka okazała się za krótka, więc została "dziewiarskim ufokiem" -  żal włożonej pracy, aby pruć.
Kiedy Gabriela zaczęła swoją przygodę z tym wzorem, postanowiłam skończyć moją rozgrzebaną spódniczkę i wydłużyć ją nabierając oczka na jeden z brzegów zszytej kichenerem tuby. Efekt wyszedł bardzo zadowalający i oto mamy przyjemność zaprezentować nasze wersje Lanesplitter.


Piękne zdjęcia autorstwa koleżanki - Reniu, bardzo dziękujemy.


Moja spódniczka wykonana została z 10 dkg Delight Drops i 12 dkg Lanagold Fine Alize. Paseczki są grubsze niż w spódniczce Gabrieli, bo i włóczka i druty grubsze. Pasek został ukryty w dorobionej części, dzianina ręcznie zszyta szydełkowym łańcuszkiem, który jest na tyle rozciągliwy, że spódnica bez problemu przechodzi przez biodra.


Podszewka przyszyta na maszynie.


Więcej zdjęć na blogu Gabrieli.







środa, 11 lutego 2015

Glamour crochet

Kończy się karnawał - a ja zdążyłam zrobić dla siebie szydełkową, błyszczącą tunikę z cekinami.


Wykorzystałam 3 motki włóczki Sal Abiye, i kilka metrów z kolejnego motka. Jedyna zaletą włóczki są dodana czarna błyszcząca nitka i cekinki. Jak prezentuje się na drutach można zobaczyć na blogu Gabrysi.

Zgadzam się w 100 % z jej opinią na temat włóczki.


Trudno uchwycić ten błysk cekinów. Dziękuję bardzo Reni za zdjęcia zrobione w Bibliotece Miejskiej w Trzebini, ponieważ nie ukrywam, że jestem bibliotekarką.