czwartek, 28 kwietnia 2016

Mil Pasos - two views

"Mil Pasos" Asji to bardzo przyjemna odskocznia od codzienności, zwłaszcza jak się dzierga z Socka Malabrigo (wełny merino miękkiej jak jedwab) lub Mirelli - fantastycznie wybarwionych niteczek z Włóczek Warmii.




Szal ma postać długiego rogala, w najszerszym miejscu ok 50 cm.
Część główna zrobiona z 400 m., falbanka wymaga podobnej ilości włóczki, druty nr 4.


 Bordowy szal zrobiłam z 2 motków Mirelli i niestety brakło mi włóczki na zakończenie, falbanka to prawie 2 motki Alpaki Drops.



Pogoda ostatnio zmienną jest, więc do otulenia szyi wciąż się przyda.



Kolor trudny do uchwycenia, mieni się w słońcu barwami liści klonu jesienią - mieszanka rudości i borda.



Druga wersja zrobiona z jednego motka Sock Solis Malabrigo i jednego motka Julii - wełny jagnięcej z Włóczek Warmii, druty nr 4.





Kolory wody i wiosennej zieleni - idealne na wiosenny spacer.




Włóczki z koloru głównego wystarczyło na zamknięcie, co ładnie kontrastuje z kolorem falbanki. Dziękuję Asji za piękny wzór, który udostępniła za free.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Second Mayapple

Moja przygoda z wzorem Dee O'Keefe trwa. Po pierwszej chuście według jej wzoru  pokazanego w listopadzie, druga odsłona - wiosenna.


Włóczka  to "Cinque alto" Lana Grossa, col. 006, o składzie: 42% wełna, 20 % alpaka, 38 % akryl.
Zużyłam ponad 7 motków 50 g=ca. 150 m, druty nr 5.


  Zrobiłam  dodatkowo jedno powtórzenie wzoru w części głównej chusty w porównaniu z oryginalnym opisem.


Chusta jest naprawdę duża 240 x 120 cm. 


Bardzo ładne przejścia kolorystyczne, zdjęcia w cieniu lepiej oddają oryginalne barwy włóczki.




Dziękuję mojej siostrze za piękną prezentację chusty i artyście Jackowi Siekowi za wspaniałe zdjęcia.

poniedziałek, 28 marca 2016

Downy sweater

Kolejna wersja lekkiego moherowego swetra, który pierwszy raz prezentowałam tutaj.


Sweter robiony od góry na drutach nr 4. Zużyłam 2 i pół motka
mohairu Fantastico oraz 2 motki szmaragdowej Prestigio, obie włóczki firmy Mondial. Dokładny opis tego modelu zrobionego z tęczowej Fantastico można przeczytać i zobaczyć na pięknych zdjęciach na blogu Gabrieli.

To był piękny wielkanocny dzień, w ogrodzie mojego brata.
 Mam okazję pokazać kolejną spódnicę lanesplitter, która ładnie komponuje się kolorystycznie ze swetrem.


 W zaimprowizowanej sesji towarzyszyła mi siostra, która pięknie pokazała mój najnowszy udzierg, o którym więcej wkrótce.





Pozdrawiam świątecznie wszystkich odwiedzających moją stronę i pięknie dziękuję za komentarze.

piątek, 25 marca 2016

Easter felted handbag

Zamiast świątecznych jajeczek - torba. Zrobiona na drutach i sfilcowana w pralce w temperaturze 60 stopni.


Zrobiłam ją na drutach nr 5, z dwóch motków wełny Big Delight Drops nr 07 i 15 oraz resztek  wełny pozostałych po innych robótkach (dno torby).

Torba przed filcowaniem prezentowała się okazale. 


 Wymiary: wys. 46 cm, szer. 54 c. Dno to prostokąt 22 x 36 cm.
Jak widać zrobiłam sporo drobnych wzorów wrabianych. 


Niestety po filcowaniu w pralce razem z parą dżinsów wymiary zmniejszyły się o 40%. I pracowicie wyrabiane żakardy przestały być wyraźne.



Wymiary torby po sfilcowaniu:  dno 17x27 cm, wys. 27 cm, szer. 35,5 cm.
Torebka jest zapinana na zamek magnetyczny.


Przyszyte u góry guziczki służą do zmniejszenia obwodu torebki przy zapięciu.



Wykończenie torebki tzn. przyszycie uszu i podszewki zrobione ręcznie igłą. Podszewka uszyta na maszynie z bawełnianej tkaniny w energetycznych kolorach.








Jestem z niej bardzo zadowolona, filc jest gruby i sztywny, myślę, że będę z niej korzystać wiele lat, kolory są takie jak lubię, energetyczne. I co najważniejsze jest jedyna w swoim rodzaju, bo wzór to radosna twórczość własna.


  Wszystkim odwiedzającym życzę Radosnego Alleluja.

Zdjęcie z sieci





sobota, 27 lutego 2016

Lopapeysa for man

Ostatnio zrobiłam bardzo szybki projekt - sweter Lopi dla mojego syna. Szybki, bo miałam tylko tydzień, żeby go wydziergać.


Sweter  zrobiony z 7 motków Alafoss-Lopi w kolorze czarnym i  motka białej, szarej i resztki ciemnoszarej wełny isłandzkiej, druty nr 4,5 i 6, rozmiar męskie XL. Wełna przyjechała z Islandii, bo pomimo kosztów wysyłki i tak wychodzi taniej niż kupowanie w Polsce.



Pod szyją ściągacz robiony w rzędach, bo sweter miał być na zamek i miałam go rozcinać, ale Krzysztof po przymierzeniu zabrał go tego samego dnia i bardzo jest z niego zadowolony. Zamówił już następny, więc będę miała okazję robić kolejny lopapeysa.



Resztki czarnej wełny wykorzystałam na zrobienie szerokiej opaski, z zaimprowizowanym żakardem w szachownicę.



W zasadzie oryginalne lopapeysa z obu stron są identyczne, ale ponieważ ten miał mieć z przodu zamek, więc z tyłu dołożyłam 4 rzędy skrócone na podwyższenie karczku.


 I jeszcze zbliżenie na wzór. Robiłam już go w kobiecym lopi.
Jednak inna kolorystyka zdecydowanie zmieniła charakter swetra, ten jest wyraźnie "for man".

sobota, 20 lutego 2016

Winter comeback

Dzisiejszy poranek obudził mnie bajkowym zimowym krajobrazem. Idealny plener do zaprezentowania mglistej chusty z dwóch motków Angela Bergere. Druty nr 4.


2 motki Angela to dokładnie 550 m i 50 g cieniutkiej niteczki, dlatego chusta jest bardzo delikatna, jak mgła.


Kolor trudny do uchwycenia. Najlepiej pokazują go poniższe zdjęcia.





Wzór to piękne estońskie koronki "Swallowtail Shawl" autorstwa Evelyn A. Clark. Zrobiłam więcej powtórzeń każdej części wzoru, aby chusta nie była zbyt mała.



Włóczka Angel jest bardzo trudna do blokowania, ponieważ w składzie przeważa sztuczne włókno. Dwa razy ją naciągałam, przy powtórnym upinaniu potraktowałam gorącą parą - wymiary po odpięciu szpilek: 90 x 162 cm.



OPINIA KLIENTKI:
Pani Jolu,
właśnie wróciłam z poczty i z ogromną ciekawością otwierałam kopertę. Szkoda, że nie mogła Pani zobaczyć mojej reakcji.
Chusta jest PRZEPIĘKNA...!!! Aż szkoda mi się z nią rozstawać. oglądając jej zdjęcia byłam zachwycona, ale w realu jest jeszcze piękniejsza. Prawdziwie mistrzowska i koronkowa praca. Jutro idę zanieść ją Pani doktor. Napiszę jaka była reakcja. Cieszę się, że trafiłam na Pani bloga i wpadłam na taki pomysł.
Bardzo serdecznie dziękuję i życzę miłego wieczoru:)
Monika



I jeszcze zbliżenie na śnieżne choinki, których brakło na ostatnie Święta Bożego Narodzenia.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Flaming set - szawl & hat

Lekki ale także ciepły komplecik z ognistej Ingi.  Z tą wełenką jest taki problem, że nie można już dokupić później danego koloru - producent produkuje małe partie wełny i zestawienia kolorów się nie powtarzają, więc w razie braku 2 - 3 dkg trzeba dopasowywać inny kolor. Najbardziej boli, jak nie uda się kupić koloru, który zachwycił - nie ma już szans. Można tylko wspominać i żałować, że się nie udało.

Ja tak często zaglądam na stronę Włóczek Warmii, że moje zapasy wełen rosną, a oszczędności na koncie topnieją. Ale za to ile radości jak przyjdzie paczka. 


Kolory są rzeczywiście ogniste, zwłaszcza gdy zaświeci słońce.


Czapeczkę zrobiłam w grudniu, a teraz dorobiłam do niej niedużą chustę entrelakiem do owinięcia szyi, na drutach nr 4, każdy kwadrat jest zrobiony z 15 oczek, pobawiłam się wzorem Dianna.





Dziękuję pięknie za każdy zostawiony komentarz :)