czwartek, 1 czerwca 2017

My watermelon

Mój ostatni szal według projektu Stephena Westa Dotted Rays skojarzył mi się z soczystym arbuzem.


Zrobiłam go z 700 metrów litewskiej wełny zakupionej w Liloppi - Liloppi Lovis. 


Zdjęcie ze strony sklepu

Wełnianą nitkę połączyłam z cieniutką nitką Kid-Silka Dropsa, w dwóch kolorach, zielone jabłuszko nr 18 i pudrowy róż nr 3. Ta delikatna moherowo-jedwabna nitka dała dzianinie niezwykłą miękkość. Korzystałam z drutów nr 5.





 Chusta jest duża, 200 x 60 cm, idealna do otulenia się. Można zostać jej właścicielką, informacje na maila.
 

poniedziałek, 1 maja 2017

Forest Walk Sweater

Wiosna wciąż chłodna, więc mój zaczęty w grudniu sweter Forest Walk z pewnością będzie często  noszony.

 Sweter jest obszerny, po praniu nieco się wydłużył. Robiłam go z 3 motków Liloppi Luny, ponieważ starałam się dopasować kolory. Z każdego motka zostały kuleczki z fioletowym kolorem. Z jednej zrobiłam golf. Sweter waży 45 dkg. Robiony na drutach 3,25 mm.
Rozmiar XL.

   Żeby wzmocnić włóczkę rękawy zrobiłam z dodatkiem cieniutkiej lnianej nitki. 

  
I zbliżenie na wzór.



Uwielbiam tę łotewską wełnę, z powodu jej fantastycznych zestawień kolorów, w noszeniu jest niezwykle przyjazna dla skóry. Po praniu nabiera puszystości i miękkości. Mam ogromne jej zapasy, więc jeszcze wiele projektów do zrobienia i prezentacji przede mną.




poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Red-orange Dianna shawl

Do pewnych wzorów wraca się i wraca. Dla mnie takim wzorem jest Dianna shawl. Kolejna odsłona dużej chusty z 5 motków Delight Drops nr 13, druty nr 4.



 Chusta jest duża, Wymiary 216 x 107 cm,ozdobiona ażurowym borderem. Kolor trudno uchwycić, inaczej wygląda w cieniu, inaczej w słońcu.





  Można się nią swobodnie otulić.




Kolory bardzo energetyczne, i mimo ażurowego wzoru bardzo ciepła.



poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Lopapeysa - corrected version

Bardzo rzadko robię swetry na zamówienie, bo zawsze obawiam się, że nie wyjdzie rozmiar idealnie dopasowany. Robiąc dla rodziny zawsze zabieram sweterek lub bluzkę "do mierzenia" i sprawdzam w trakcie dziergania czy rozmiar jest OK. Bardzo nie lubię prucia i poprawiania. I tak się dla mnie fatalnie złożyło, że robiony na zamówienie sweter Lopi okazał się nieidealny.
Zamówienie było składane telefonicznie, kilka razy upewniałam się, że  wymiary są podane prawidłowo - i nagle po dotarciu paczki klient oznajmił, że miało być na odwrót. Swetry Lopi są robione w całości od dołu na okrągło, potem łączone przy karczku rękawy z korpusem i poprawianie zrobionego swetra, to po prostu prucie. Sweter był ogromny, na wysokiego, bardzo dobrze zbudowanego mężczyznę; ale ponieważ dla mnie najważniejsze to zadowolony klient, więc na mój koszt zrobiłam przeróbki.
Sprułam cały karczek i odwróciłam korpus, czyli wyciągnęłam nitkę nad ściągaczem, zrobiłam ściągacz na nowo i jeszcze raz zrobiłam karczek. I dlatego po raz drugi prezentuję ten sweter, bo karczek jest trochę inny niż poprzednio, miałam więcej oczek do zebrania, więc kombinowałam ze wzorem- wydaje mi się, że ta wersja jest nawet ciekawsze. Klient usatysfakcjonowany - a ja wolę pozostać przy chustach i szalach koronkowych. Dają mi dużo więcej radości w dzierganiu.





To była robótka sprzed dwóch tygodni,  najnowszą pokażę w następnym poście, teraz tylko migawka z dzisiejszej całodziennej wycieczki do  źródeł Sztoły.

 

wtorek, 14 marca 2017

Alpaca Miss Elliot Shawl

W ostatnich dniach skończyłam misterny projekt Pauliny Popiołek Miss Elliot Shawl.
Robiłam go dla zaprzyjaźnionej klientki, która chciała szal większy niż oryginał, dlatego koronkową bordiurę przedłużyłam o 7 powtórzeń wzoru. Szal wykonany z 6 motków Alpaki Drops, kolor 3650, druty nr 4. Mój najlepszy osobisty fotograf artysta Jacek Siek zrobił piękne zdjęcia na wycieczce do skansenu w Wygiełzowie.






Szal ma kształt półksiężyca, wymiary: 208 x 85 cm. 


Tak bardzo spodobał mi się wzór, że już zaczęłam robić kolejną wersję z białej Flory Dropsa.

piątek, 24 lutego 2017

Mint Alpine Scarf

Zima powoli odchodzi, a z ostatniej zimowej wycieczki mam piękne zdjęcia mojego ulubionego wzoru - Alpine scarf. Zblokowany dzień wcześniej, ale robiony z doskoku w wolnych chwilach przez wiele miesięcy, 4 motki fantastycznej włóczki Angel Debbie Bliss (76% Mohair,  24% Silk), czyli 800 m w 100 g, druty nr 4.


Na wycieczce spotkaliśmy pana z moskiewskim psem stróżującym, obok mój siostrzeniec.






Szal jest duży, długość 190 cm, szerokość 73 cm. Włóczka ciepła z pięknym połyskiem jedwabiu.


Szal dostępny - na sprzedaż. Informacje na maila.

 

niedziela, 19 lutego 2017

Lopapeysa to order

Dzisiaj krótko, właśnie skończyłam duży sweter lopi na zamówienie - zdjęcie dla klienta. Druty nr 6, 11 motków islandzkiej wełny Alafosslopi.


Sweter jest obszerny, na dole obwód 140 cm, długość całkowita swetra 78 cm.

Wełnę kupiłam w sklepie internetowym "fastryga" - nie polecam nikomu tego sklepu i sama będę go omijać szerokim łukiem. Bardzo dużo kupuje włóczki, tylko w internecie i jeszcze w żadnym sklepie nie spotkałam się z tak kiepską obsługą. Zamówiłam na sweter 8 motków granatowej wełny, bo tylko tyle było w sklepie. Zapłaciłam i czekam na paczkę. Minęło 5 dni i nie ma maila, że paczka wysłana. Wszyscy, którzy kupują w e-dziewiarka.pl wiedzą jak szybka obsługa i wysyłka jest w tym sklepie. Cóż, okazało się, że był błąd na stronie i nie ma w sklepie 8 motków, było tylko 7. OK, zdecydowałam się na jeden w innym zbliżonym kolorze. Na tym tle zrobiłam białe gwiazdy. Ale to nie koniec kłopotów. Przy połączeniu rękawów z korpusem zobaczyłam, że granatowy jest w dwóch odcieniach. Sprawdzam banderole i co... sklep wysłał mi motki z dwóch różnych partii farbowania.


Nieźle mnie to wkurzyło, bo musiałam spruć początek karczku i oba rękawy, więc zrobiłam zdjęcie banderolek i wysłałam reklamacje do sklepu. Fastryga nie uznała mojej reklamacji, bo cyt. :
"nie mamy możliwości weryfikacji czy problem z różnicą w odcieniu po przerobieniu dotyczył bezpośrednio motków z tego zamówienia czy łączenia włóczek będących już wcześniej w Pani posiadaniu."
  I to jest wkurzające, bo ja nie jestem oszustem, sklep nie sprawdził motków, (ja też, po prostu brałam kolejne z pudła, robiłam wieczorami i w sztucznym świetle różnica była niewidoczna) i naraził mnie na dodatkową pracę. Żaden sklep internetowy, a kupiłam już setki motków tak mnie nie potraktował, widać "fastrydze" nie zależy na klientach. Rok temu robiłam sweter dla syna i wełnę kupowałam na Islandii w tym sklepie. W paczce brakowało jednego motka grafitowej Alafosslopi, napisałam maila i reakcja była natychmiastowa, przeprosiny i na własny koszt sklep wysłał włóczkę. Można wierzyć klientom i dlatego lepiej wełnę Lopi kupować na Islandii, co odtąd będę z pewnością robić. Nigdy więcej FASTRYGII.