piątek, 24 lutego 2017

Mint Alpine Scarf

Zima powoli odchodzi, a z ostatniej zimowej wycieczki mam piękne zdjęcia mojego ulubionego wzoru - Alpine scarf. Zblokowany dzień wcześniej, ale robiony z doskoku w wolnych chwilach przez wiele miesięcy, 4 motki fantastycznej włóczki Angel Debbie Bliss (76% Mohair,  24% Silk), czyli 800 m w 100 g, druty nr 4.


Na wycieczce spotkaliśmy pana z moskiewskim psem stróżującym, obok mój siostrzeniec.






Szal jest duży, długość 190 cm, szerokość 73 cm. Włóczka ciepła z pięknym połyskiem jedwabiu.


Szal dostępny - na sprzedaż. Informacje na maila.

 

niedziela, 19 lutego 2017

Lopapeysa to order

Dzisiaj krótko, właśnie skończyłam duży sweter lopi na zamówienie - zdjęcie dla klienta. Druty nr 6, 11 motków islandzkiej wełny Alafosslopi.


Sweter jest obszerny, na dole obwód 140 cm, długość całkowita swetra 78 cm.

Wełnę kupiłam w sklepie internetowym "fastryga" - nie polecam nikomu tego sklepu i sama będę go omijać szerokim łukiem. Bardzo dużo kupuje włóczki, tylko w internecie i jeszcze w żadnym sklepie nie spotkałam się z tak kiepską obsługą. Zamówiłam na sweter 8 motków granatowej wełny, bo tylko tyle było w sklepie. Zapłaciłam i czekam na paczkę. Minęło 5 dni i nie ma maila, że paczka wysłana. Wszyscy, którzy kupują w e-dziewiarka.pl wiedzą jak szybka obsługa i wysyłka jest w tym sklepie. Cóż, okazało się, że był błąd na stronie i nie ma w sklepie 8 motków, było tylko 7. OK, zdecydowałam się na jeden w innym zbliżonym kolorze. Na tym tle zrobiłam białe gwiazdy. Ale to nie koniec kłopotów. Przy połączeniu rękawów z korpusem zobaczyłam, że granatowy jest w dwóch odcieniach. Sprawdzam banderole i co... sklep wysłał mi motki z dwóch różnych partii farbowania.


Nieźle mnie to wkurzyło, bo musiałam spruć początek karczku i oba rękawy, więc zrobiłam zdjęcie banderolek i wysłałam reklamacje do sklepu. Fastryga nie uznała mojej reklamacji, bo cyt. :
"nie mamy możliwości weryfikacji czy problem z różnicą w odcieniu po przerobieniu dotyczył bezpośrednio motków z tego zamówienia czy łączenia włóczek będących już wcześniej w Pani posiadaniu."
  I to jest wkurzające, bo ja nie jestem oszustem, sklep nie sprawdził motków, (ja też, po prostu brałam kolejne z pudła, robiłam wieczorami i w sztucznym świetle różnica była niewidoczna) i naraził mnie na dodatkową pracę. Żaden sklep internetowy, a kupiłam już setki motków tak mnie nie potraktował, widać "fastrydze" nie zależy na klientach. Rok temu robiłam sweter dla syna i wełnę kupowałam na Islandii w tym sklepie. W paczce brakowało jednego motka grafitowej Alafosslopi, napisałam maila i reakcja była natychmiastowa, przeprosiny i na własny koszt sklep wysłał włóczkę. Można wierzyć klientom i dlatego lepiej wełnę Lopi kupować na Islandii, co odtąd będę z pewnością robić. Nigdy więcej FASTRYGII.

niedziela, 12 lutego 2017

Liloppi Luna & New Way again

Dla mnie Liloppi Luna i wzór Asji New Way to po prostu małżeństwo doskonałe, dlatego po raz kolejny pokazuję sweter z tej kombinacji. A ponieważ wełny z Łotwy są w nieskończonych odsłonach kolorystycznych to swetry są inne, bo kolor dominuje. Prezentowany dziś i zapowiadany w poprzednich postach sweter waży 285 g, rozmiar XL, co widać na zdjęciach. Druty nr 3.


Kilka słów o tej wełnie, to wełna naturalna z północnych owiec, więc dość szorstka. Włókno jeden ply, czyli jedna nitka, po praniu robi się puszysta i mięknie. Ja po prostu bardzo ją lubię, nie przeszkadza mi jej szorstkość, mogę powiedzieć, że czuje w takim swetrze pełny komfort nawet włożonym na gołe ciało.
 



Za piękne zdjęcia dziękuję Gabrieli, sesja w Mediatece Biblioteki w Trzebini.

sobota, 4 lutego 2017

One more entrelac

Zrobiona dla mojej najstarszej przyjaciółki, z którą przyjaźnię się od czasu liceum. Chusta skończona i zblokowana, taka do owinięcia szyi. Dziesięć rzędów kwadratów i jeden trójkątów. Wymiary 150 x 74 cm. Włóczka to Liloppi Luna. Zużyłam ok 100 g wełny, druty nr 4.





 Ostatnio bawię się w tych chustach układem listków, tym razem liście ułożyłam w trzy kolumny, takie spadające jesienne.




I zapowiedź następnego posta...